Święci Jana Pawła II

2013-10-23
Święci stanowią znakomity komentarz do Ewangelii, bowiem swoim przykładem pokazują nam możliwości praktycznego wcielania jej w codzienne życie. Dlatego właśnie powinniśmy szukać inspiracji, płynącej z bogactwa świętych i błogosławionych.

Kanonizacje dokonane przez Jana Pawła II były bardzo liczne, a wiele z tych porywających postaci pozostaje mało znanymi. Papież w ciągu 27 lat trwania swego pontyfikatu wyniósł na ołtarze więcej świętych, niż wszyscy poprzedni papieże od końca XVI wieku, ogromnie wzbogacając panteon świętych i błogosławionych, czczonych przez katolików na całym świecie. W encyklice Veritatis splendor Jan Paweł II napisał: „Wszyscy święci Kościoła, dzięki wymownemu i porywającemu przykładowi ich życia, do głębi przemienionego blaskiem prawdy moralnej, rzucają jasny promień światła na każdą epokę dziejów”.

 

Nie ulega wątpliwości, że postać każdego ze świętych kryje w sobie uniwersalne przesłanie, będące światłem w każdej epoce i w każdym miejscu. Jednak niektóre kanonizacje mają miejsce wkrótce po śmierci człowieka wynoszonego na ołtarze, inne natomiast oczekują kilka wieków. Można, więc twierdzić, że w planach Bożej Opatrzności akt kanonizacji dokonuje się w odpowiednim czasie, tzn. takim, w którym ten oto wydobyty z przeszłości człowiek niesie jakieś istotne orędzie. Może warto przed zbliżającą się kanonizacją naszego rodaka – bł. Jana Pawła II zapoznać się z życiorysami Polaków, wyniesionych na ołtarze przez papieża, do których grona niebawem dołączy. Tym bardziej, że są to ludzie wyrośli na tej ziemi i w tym samym kręgu kulturowym, w którym i my dzisiaj żyjemy. Skoro zostali wyniesieni na ołtarze niejako w przededniu trzeciego tysiąclecia, mamy prawo szukać w ich życiu inspiracji duchowej.

Dominik Czarnecki
Dominik Czarnecki

przez ludz Josipa Broz Tity w celu rozprawy z kościolem katolickim komunistyczna propaganda chciała ...

Każdy święty jest potwierdzeniem, że „świętość nie jest luksusem, nie jest przywilejem nielicznych, lecz wspólnym przeznaczeniem wszystkich ludzi. (…) Niekoniecznie wielkim świętym jest ten, kto posiada nadzwyczajne dary. W rzeczywistości jest bardzo wielu takich, którzy znani są jedynie Bogu, gdyż ich życie na ziemi wydawało się najnormalniejsze”.

Wśród dziewięciu polskich świętych, kanonizowanych przez Jana Pawła II, są możnowładcy, powstańcy styczniowi, ale także synowie i córka rolników. Ich historie są frapujące, uwypuklają różne warianty polskiej religijności i tożsamości, są refleksem historii Kościoła i Polski.

Święci bowiem są nie tylko dobrem Kościoła i wiernych. Mogą być też dobrem ludzi niewierzących lub poszukujących. Ich społeczna rola polega przede wszystkim na budowaniu pewnej wspólnoty moralnej i duchowej między pokoleniami żyjącymi i tymi, które już odeszły. A to „świętych obcowanie” jest cenne społecznie, bo pomaga oswajać obcość i dzikość świata.

Jan Paweł II był uznawany za papieża najbardziej gorliwego w wynoszeniu na ołtarze kolejnych błogosławionych i świętych. Rozumiał bowiem, że każda epoka potrzebuje nowych wzorców, możliwie bliskich realiom współczesności. Wśród kanonizowanych przezeń 482 osób znalazło się dziewięcioro Polaków. Dzięki temu skromny stan liczebny rodzimych świętych wzrósł z 15 do 24 (dane za Dossier KAI). Zapewne nie jest przypadkiem, że niemal wszystkie nowo uświęcone postacie znad Wisły, za wyjątkiem królowej Jadwigi, należały do stanu duchownego. W ten sposób panteon polskich świętych zmienił się nie do poznania w ciągu ćwierćwiecza rządów naszego rodaka w Kościele powszechnym – liczba wyniesionych na ołtarze Polaków nie tylko gwałtownie wzrosła, ale także grono polskich świętych stało się o wiele bardziej różnorodne.

Papież chciał nam pokazać, że święci żyli w każdych czasach – od średniowiecza po czasy współczesne. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy świętość nie jest w modzie, przykłady tak wielu osób, które potrafiły w ten sposób żyć, są niezwykle cenne. Czwórka kanonizowanych przez Jana Pawła II Polaków to święci dwudziestowieczni, dwaj to ludzie, których działalność przypada na XIX stulecie, a troje to święci średniowieczni. Można powiedzieć, że przykład każdego z nich zwraca nam uwagę na inny ważny element naszej wiary oraz to, jak powinniśmy postępować w życiu.

Św. Maksymilian Maria Kolbe to symbol męczeńskiej ofiary złożonej przez polski Kościół w trakcie II wojny światowej. Specjalnie dla założyciela Niepokalanowa Jan Paweł II zdecydował się na bezprecedensową zmianę kwalifikacji charakteru wyniesienia na ołtarze i kanonizował św. Maksymiliana jako męczennika. W tym celu dokonał nawet redefinicji – poszerzenia zakresu - męczeństwa. Kłopot polegał bowiem na tym, że św. Maksymilian nie zginął z powodu swej wiary, lecz z miłości do bliźniego. Został więc przez papieża-Polaka uznany za męczennika miłości.

z-a-l-e-s
z-a-l-e-s

Oczywiście chodziło mi o Jana XXIII

Z kolei św. Jan z Dukli, św. Rafał Kalinowski, a także św. Urszula Ledóchowska są przykładem doskonałego życia zakonnego, olbrzymiej wiary i poświęcenia. Święty Józef Pelczar jest przykładem doskonałej posługi biskupiej.

Interesujące jest, że Jan Paweł II kanonizował aż 4 polskie kobiety – św. Kingę, św. Jadwigę, św. Faustynę Kowalską i św. Urszulę Ledóchowską. Święte Karola Wojtyły dominują liczbowo w panteonie kanonizowanych Polek, gdyż przed 1978 r. tylko jedna kobieta związana z Kościołem w Polsce była uznawana za świętą – św. Jadwiga Śląska, żona XIII-wiecznego piastowskiego księcia Henryka Brodatego. W przypadku tych kilku świętych kobiet ważna jest nie tylko ich ilość. Wśród nich jest w końcu jedyny kanonizowany polski władca – św. Jadwiga Królowa, która była przecież samodzielnym panującym; oraz święta ciesząca się, spośród wszystkich wyniesionych na ołtarze Polaków, bodaj najbardziej powszechnym kultem poza granicami naszego kraju – św. Faustyna Kowalska.

Specjalne miejsce wśród wyniesionych na ołtarze zajmują św. brat Albert Chmielowski oraz wspomniana wcześniej św. siostra Faustyna Kowalska. Oboje służyli Bożemu Miłosierdziu. Brat Albert dawał mu wyraz poprzez pomoc najuboższym, tym, którzy niczego nie mieli, a siostra Faustyna jako apostołka kultu Miłosierdzia Bożego.

Wydaje się wiec, że to właśnie świeci są tymi, którzy w czasie swej ziemskiej wędrówki wypływali na głębię, uświadamiali sobie rzeczywistą wartość ludzkiej egzystencji na tle, lub raczej w powiązaniu z innymi wartościami. „Uświadomienie sobie sensu życia możliwe jest tylko pod warunkiem potraktowania tego życia całościowo. Człowiek ma naturalne prawo złożyć życie na ołtarzu wartości wyższych niż ono samo. (...) Dobrze jeśli odnajduje wartości, dla których może żyć i ma za co płacić swoim życiem”. O. Maksymilian Kolbe na placu apelowym w Oświęcimiu zaprezentował właśnie taką jawną wizję sensu swego życia. Wiedział dla Kogo żyje i stać go było na zapłacenie takiej ceny. Ilekroć człowiek czyni dar ze swego życia - jak w tym oświęcimskim wydarzeniu - zasługuje na ponadczasową i powszechną chwałę, bowiem daje świadectwo, że w najwyższym stopniu traktuje życie odpowiedzialnie i wskazuje na wielką godność osoby ludzkiej.

Zastęp Polaków - tych, którzy dostąpili chwały ołtarzy - jest wspaniały. Papież Jan Paweł II wiele osób, które ogłosił świętymi, często sam otaczał kultem, o innych pisał sztuki, inne znał osobiście. Do tej niezwykłej grupy należy postać św. Jadwigi Królowej, ogłoszona błogosławioną 31 maja 1979 roku, zaś 8 czerwca 1997 roku kanonizowana przez Papieża na błoniach krakowskich. Przy jej krucyfiksie w Katedrze na Wawelu często modlił się biskup, a potem także kardynał Karol Wojtyła. Bratu Albertowi Chmielowskiemu młody Karol Wojtyła poświecił sztukę „Brat naszego Boga”. Bohater sztuki, założyciel zgromadzenia albertynów, został beatyfikowany przez Jana Pawła II 22 czerwca 1983 roku w Krakowie, zaś jego kanonizacja nastąpiła 12 listopada 1989 roku w Rzymie. Bardzo ważnym znakiem pontyfikatu Jana Pawła II było też ukazanie światu pełnego obrazu Bożego miłosierdzia. Stało się to również dzięki kanonizacji siostry Faustyny Kowalskiej. Ojciec Święty, w czasie mszy beatyfikacyjnej, tak do Niej się zwrócił: „ O Faustyno, jakże przedziwna była Twoja droga! Czyż można nie pomyśleć, że to ciebie właśnie - ubogą i prostą córkę polskiego ludu - wybrał Chrystus, aby przypomnieć ludziom wielką Bożą tajemnicę Miłosierdzia”.

Życie żadnego z tych świętych nie było „lukrowane”, cudowne, choć niejeden i niejedna z nich mogli zrobić światową karierę. Niektórzy tracili wiarę, jak Rafał Kalinowski czy Albert Chmielowski, nie obce im były ciemności, udręki i rozterki życia duchowego. Każdy z nich dokonywał świadomego wyboru Boga, czasem przez długie lata. Co, więc ich łączy? Na pewno bezgraniczna ufność pokładana w Bogu oraz umiłowanie modlitwy.

„Święci pragną naszej świętości” – mówił Jan Paweł II podczas kanonizacji św. Kingi. Jeśli więc chcę być Boży, powinienem pragnąć swojej świętości. Innego wyjście nie ma - być zbawionym to przecież ni mniej, ni więcej, jak być świętym. Lista polskich kandydatów do chwały ołtarzy jest jeszcze długa. Są na niej wielcy i skromni: kardynał Stefan Wyszyński i Matka Elżbieta Czacka, ksiądz Aleksander Żychliński, ksiądz Michał Sopoćko i położna w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau, Stanisława Leszczyńska. Jednak pragnieniem Boga jest, by na tej „Liście Niebieskiej” nie zabrakło mnie i Ciebie…

 


Ewa K. Czaczkowska, "Siostra Faustyna. Biografia Świętej", Wydawnictwo Znak


 


Ewa K. Czaczkowska, "Kardynał Wyszyński. Biografia", Wydawnictwo Znak


ZOBACZ TAKŻE

  • Nie bójcie się patrzeć na Niego
    Nie bójcie się patrzeć na Niego
  • 16.10.1978 HABEMUS PAPAM
    16.10.1978 HABEMUS PAPAM
  • Największe pragnienie JPII
    Największe pragnienie JPII
    • Stanisław Jaromi OFMConv
  • Kanonizacja Jana Pawła II 27 kwietnia 2014
    Kanonizacja Jana Pawła II 27 kwietnia 2014
    • Anna Artymiak
x
SPIS TREŚCI